Autor Wątek: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA  (Przeczytany 4913 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline PolishDiscus

  • Wiadomości: 1185
  • Płeć: Mężczyzna
  • Paletki to moja pasja,do końca życia... GG: 203203
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 25, 2009, 08:20:04 pm »
Skoro nie ma ryb bez pasożytów to jak to możliwe, że u innych z narybku wyrastają ogromne okazy ?
Narybek non stop karmiony poradzi sobie z przywrami ?
Tylko pytam, nie osądzam...
Zapraszam na:


http://paletki.blog.pl/
http://swiat-kuchni.blog.pl/ Ostatnia aktualizacja: 7.12.2010


Pozdrawiam Tomek

Offline chimeczek

  • witajcie
  • Wiadomości: 596
  • Płeć: Mężczyzna
  • witajcie
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 25, 2009, 08:30:08 pm »
jedne są bardziej odporne drugie mniej, chyba innego wytłumaczenia nie ma
Kiedyś miałem skalary z Manacapuru kilka było wiecznie zafajdanych były mniejsze słabiej jadły pozostałe też miały to samo tj nicienie i zachowaniem i apetytem okazy zdrowia.

Offline przynenta

  • Wiadomości: 1883
  • Płeć: Mężczyzna
  • Place Personal Text Here
    • paletki.waw.pl
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 25, 2009, 08:50:54 pm »
Ja już dawno wyrosłem, siedzenia non stop przy mikroskopie i doszukiwania się chorób.

Ja nie informuję, że ryby przeszły badania czy coś w tym stylu jak to robi Krzychu (chwała mu za to).

Tylko mówię, że jak nic nie widzę to od chemii z daleka, wolę podmienić 100 % wody niż dać leki, natomiast, gdy ryby są p5rzyjajmniej podejrzane i podmianka nic nie daje to dopiero się zastanawiam, co to i w tym wypadku informuję, że nie są chwilowo do sprzedania.
Pozdrawiam
Tomek

Offline przynenta

  • Wiadomości: 1883
  • Płeć: Mężczyzna
  • Place Personal Text Here
    • paletki.waw.pl
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #33 dnia: Październik 25, 2009, 08:52:51 pm »

Narybek non stop karmiony poradzi sobie z przywrami ?



Raczej nie, ale są leki które można podać również parodniowym larwą i jest OK.
Pozdrawiam
Tomek

Offline Przemek Wieczorek

  • Wiadomości: 1752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #34 dnia: Październik 25, 2009, 09:15:45 pm »
Ja już dawno wyrosłem, siedzenia non stop przy mikroskopie i doszukiwania się chorób.

Ja nie informuję, że ryby przeszły badania czy coś w tym stylu jak to robi Krzychu (chwała mu za to).

Tylko mówię, że jak nic nie widzę to od chemii z daleka, wolę podmienić 100 % wody niż dać leki, natomiast, gdy ryby są p5rzyjajmniej podejrzane i podmianka nic nie daje to dopiero się zastanawiam, co to i w tym wypadku informuję, że nie są chwilowo do sprzedania.


Czyli to znaczy ze ryby które oferujesz w sprzedazy nie są wolne od pasorzytów bo sam nie masz wiedzy na ten temat gdyz nie  badasz czy tak :?:
jesli dobrze zrozumiałem to szacunek dla ciebie ze mówisz o tym wprost a nie wykrecasz kota ogonem  :)

Offline przynenta

  • Wiadomości: 1883
  • Płeć: Mężczyzna
  • Place Personal Text Here
    • paletki.waw.pl
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #35 dnia: Październik 25, 2009, 09:27:21 pm »
Tak, nie mam czasu siedzieć i szukać, czy to jakiś gównojad, czy nicień, czy jeszcze coś innego. Ryba ma jeść, srać i rosnąć.


Sorki za słownictwo.
Pozdrawiam
Tomek

Offline adamn

  • Adam N
  • Wiadomości: 3181
  • Płeć: Mężczyzna
  • Place Personal Text Here
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #36 dnia: Październik 26, 2009, 12:13:26 pm »
Na wstępie taka uwaga:
- odkąd piszę na FORACH nigdy nie wymieniłem kogokolwiek z nazwy hodującego czy dilującego dyskowcami w POLSCE, że ma ryby z różnościami :!:
Dlaczego ktoś spyta?
Bo każdy się uczy na własnych błędach a wtedy drugi raz w kanał się nie da wtopić (jak nauka nie idzie w las). Co kto sprzedaje to mi osobiście wisi i ile ryb ktoś sprzeda też mi wisi. Dlatego ja rozmnażam takie kolorki co w ofercie są krajowej w stopniu minimalnym a z importu też tak samo wygląda. Wielokrotnie pisałem o tym jak ryby wybierać by się nie złapać na nazwę czy coś innego niby NAJ a badziew totalny.
No ale skoro mnie ruszono kolejny już raz i to kto? Tomaszek taki chłop na schwał to wybaczcie ale muszę zająć stanowisko. Już mnie kilka razy w ten sposób podchodzono i efekt jest taki, że tacy co tak robili teraz tylko wspomnienie o dyskowcach posiadają i to mgliste.
No ale skoro:
"uderz w stół to nożyce się ...."
a wyraźnie pisałem by:
4. Radzę nie wywoływać wilka z lasu by ...
no ale skoro się weszło do lasu gdzie sfora wyje to trza wyć jak i ona.
Wycinek email jakiego dostałem.
..
kolejny co się za mailami chowa. Tak to już jak pisałem można pisać w nieskończoność. Może to mail od Arniego vel. terminatora albo.... było kilku oświeconych na FORUM. Przykłady ich osiągnięć są w działach odpowiednich.Tomek pokaż że masz kochones (jak nie wiesz co to takiego to sorki za słowo: jaja) i nie udawaj strusia. Tu wątki są w całości nikt ich nie wywala. Podaj źródło (a może kolejny nawiedzony się odezwie i wskaże swój watek w dziale i co SAM nawywijał - no chyba, że u mnie nie był i ...)  Przywieź ryby na mój koszt do mnie i to co w sobie mają. Dodatkowo ktoś kto ma ryby od Tomaszka też niech przyjedzie w tym samym czasie (FORUM niech ustali kiedy) bo wtedy nie będzie, że ja sobie cosik wymyśliłem a FAKTY z mikroskopu opublikuje się od ręki na FORUM w wątku... przykładowo "Ryby kupowane od Tomaszka " i Tomaszek się pod tym podpisze - w piwnicy są dwa kompy i internet więc nie ma przeciwwskazań. Mam nadzieję, że Tomaszek nie łamie się i przystanie na badanie by w poście było napisane: (ryby oferowane przez Tomka są wolne od: nicieni, wiciowców, tasiemców, przywr, ameb). To wtedy reklama GRATIS
Adam wie o co chodzi i między słowami zapis by skierowany też do mnie, ale to po mnie już spływa.
wyraźnie pisałem o lesie by nie ośmieszyć się na starcie ale skoro znalazł się odważny to .. jak Tomek przyjedziesz na badanie to Twym śladem podążą kolejni domyśli jak TY. Z taką sama uwagą, ze jedzie na ten dzień ktoś drugi co ma też ryby od petenta. Ryby z worka dopiero co lub ze sterylnego do 2 tygodni.

Poniżej jest właściwie odpowiedź bez badania dotycząca stanu wiedzy i świadomości oferentów dyskowców w kraju:
Czyli to znaczy ze ryby które oferujesz w sprzedazy nie są wolne od pasorzytów bo sam nie masz wiedzy na ten temat gdyz nie  badasz czy tak :?:
jesli dobrze zrozumiałem to szacunek dla ciebie ze mówisz o tym wprost a nie wykrecasz kota ogonem  :)

Tak, nie mam czasu siedzieć i szukać, czy to jakiś gównojad, czy nicień, czy jeszcze coś innego. Ryba ma jeść, srać i rosnąć.

Sorki za słownictwo.
w odpowiedzi Tomaszek SAM się podłożył publicznie bez badania a jakie bzdury napisał to szkoda gadać. Otóż Tomaszku ryba z nicieniami nie będzie: "Ryba ma jeść, srać i rosnąć " bo nie ma takiej możliwości. Kiedy ją trafi bez leczenia to tylko kwestia czasu. I nie ja to wymyśliłem.
Najlepsze jest to, że Tomaszek jest
CZŁONKIEM KLUBU    P.  K.  M.   D.   i ...
dumnie nosi na zjazdach emblemat tego szanowanego KLUBU na białej koszulce.
Nasuwa się pytanie:
- czy Tomaszek wyraża opinię klubu?
- czy w klubie tak właśnie myślą i propagują takie podejście do dyskowców?
- czy tak ma się wypowiadać na zewnątrz członek KLUBU (może w klubie prezentuje inne podejście do tematu a tu inne)
Pytań można jeszcze mnożyć ale te wystarczają za całość. Teraz się nie dziwię, zę kiedyś na tem FORUM pewien członek tego samego klubu pisał o tem
Jeszcze jedno tak to preferowane, że ryba zdrowa kładzie ikrę , kluje się narybek , karmi ... bzdura totalna.
Z robalami też potrafi tak się zachowywać a potem jak nawet są małe to giną bo nieleczone jak mogą się pozbyć robali? Nijak i wtedy mamy 8-9 cm ryby ( z tych co przeżyją) w czasie tarła. Każdy niech sobie odpowie na pytanie:
- czy dochował się małych do dorosłości z jakiejś pary?
- czy też ........

Z poważaniem
Adam

Offline przynenta

  • Wiadomości: 1883
  • Płeć: Mężczyzna
  • Place Personal Text Here
    • paletki.waw.pl
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #37 dnia: Październik 26, 2009, 01:44:07 pm »

CZŁONKIEM KLUBU   P.  K.  M.   D.   i ...
dumnie nosi na zjazdach emblemat tego szanowanego KLUBU na białej koszulce.
Nasuwa się pytanie:
- czy Tomaszek wyraża opinię klubu?
- czy w klubie tak właśnie myślą i propagują takie podejście do dyskowców?
- czy tak ma się wypowiadać na zewnątrz członek KLUBU (może w klubie prezentuje inne podejście do tematu a tu inne)


Adamie mi to możesz wrzucać co chcesz i ile chcesz a od KLUBU to bardzo delikatnie mówiąc się od tamtaramtaj (czytać inaczej)

Każdy odpowiada za własne słowa.

Wiesz czym się różnimy prócz wieku, że ja się umiem otwarcie przyznać a ty jak koń na wyścigach z klapkami na oczach biegniesz.

Jeżeli miałbym gdziekolwiek wozić swoje , Twoje czy kogoś innego ryby to na pewno nie do Ciebie tylko np. doi Puław jeżeli wiesz o czym mówię.

Z poważaniem
Tomek
« Ostatnia zmiana: Październik 26, 2009, 08:07:39 pm wysłana przez przynenta »
Pozdrawiam
Tomek

Offline chimeczek

  • witajcie
  • Wiadomości: 596
  • Płeć: Mężczyzna
  • witajcie
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #38 dnia: Październik 26, 2009, 06:20:00 pm »
Tomek jeśli mogę tak po imieniu. Chwała ci za to że w sposób oczywisty napisałeś prawdę ,swoją opinię ,która powinna być od zawsze i wszystkim oczywista że każda ryba ma pasożyty nawet tych zaklinających się  ,  że  ich nie mają. To, ze pomimo iz na pewno coś w sobie mają to nie pokazują tego po swoim zachowaniu tj jedza rosnął i normalnie srają, jak u większości, a te co je dopada sa mniej odporne na nie i muszą być odrobaczane cyklicznie bo inaczej szlak je trafi. Czemu dzikusy też jedzą nie chorują a mają wszystko co możliwe może mieć ryba- bo są na nie odporne. Temu wole kupić ryby która sobie radzi z przywrami i innymi pasozytami niż , okrzyczane jako wolne od pasożytów które najczęsciej po zmianie warunków i otoczenia zaczynają fajdać na biało.
Każde leczenie antybiotykami jedynie osłabia odporność własną ryby,  w większości to ostatnia szansa na przywrócenie równowagi takiej ryby tj wytłuczenia tego co ją zjada, ale aby zacząć raz a kolejny raz to kwestia czasu

Offline przynenta

  • Wiadomości: 1883
  • Płeć: Mężczyzna
  • Place Personal Text Here
    • paletki.waw.pl
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #39 dnia: Październik 26, 2009, 08:04:20 pm »
Z dzikusami też nie jest tak pięknie. Rok temu odważyłem się sprowadzić dokładnie 39 szt. Dziś pływa tylko 4 szt. Padały jak mrówki i nie tylko u mnie. Ja mogę to zawalić na bark doświadczenia z tymi rybami ale inni nie i też poszły do piachu. Z tego co wiem to przeżyły ryby u tych którzy mają super wodę z kranu i nic (podobno) z nimi nie robili. 

Ja miałem tylko do dyspozycji tylko kran lub RO.

Mitem też jest, że ryba po miesięcznej kwarantannie i jest ok. Padały pomiędzy 3 a 4 mc.
Przy nich chodziłem jak przy przysłowiowym jaju i tak nic nie dało. 
Pozdrawiam
Tomek

Offline mariuszp

  • Mariusz Perko
  • Wiadomości: 945
  • Płeć: Mężczyzna
  • Place Personal Text Here
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #40 dnia: Październik 26, 2009, 09:35:15 pm »
A tak, tak. Jak już gdzieś na forum pisałem koledze (kupił 10), padło 9 cha, cha. A Klnął..............

Offline arturo

  • Artur Borowski
  • Wiadomości: 1850
  • Płeć: Mężczyzna
  • Palety to moja....druga miłość...
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #41 dnia: Październik 27, 2009, 10:43:01 pm »
Nadal uważam, że temat nic nie załatwi, ryby najczęściej zawsze coś mają, nawet te od Stendker'a przyjeżdżają z niespodziankami, wielu chyba pamięta, jak czasami odbiór ryb u nas przedłużał się do 3-4 tygodni tylko dlatego, że wolałem sam je doprowadzić do stanu używalności i niech u mnie pada co ma paść, niż sprawiać kłopot komukolwiek w domu...
Wielu z Was też słyszało z moich ust, iż taniej jest założyć i zdezynfekować na nowo akwarium niż leczyć w nieskończoność ryby na wszelkie przypadłości, że im mniej grzebiesz tym mniej masz kłopotów i tezy te będę nadal powtarzał, 80% powodzenia ryb to nasze działanie i ewentualne błędy/pozytywy w działaniu niż wina ryb czy pasożytów, bo ja nie ukrywam, że bardzo rzadko leczę ryby u siebie, pojedyncze przypadki przez te wszystkie lata, ryby się mnożą, mają młode, wyrastają na okazy 18cm, podobnie u wielu naszych klientów, chociażby Irek (wybacz, że akurat Ciebie wywołałem, ale jesteś jednym z bardziej znanych przykładów na tym i innych forach, który skrupulatnie opisywał krok po kroku swoje postępowanie) i ostatnio już prawie od roku nie używałem mikroskopu, być może coś mają w sobie "złego" ale przez ten cały okres nic złego i niepokojącego się nie działo... Może to szczęście, może wprawna obserwacja, może to, że niepotrzebnie osłabiłem swoją czujność i zemści się to kiedyś na mnie....
Nie ważne, póki co bawi mnie to będę sobie dłubał nocami to i owo...... pozdrawiam

Offline Przemek Wieczorek

  • Wiadomości: 1752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #42 dnia: Październik 28, 2009, 07:16:35 pm »
Nadal uważam, że temat nic nie załatwi, ryby najczęściej zawsze coś mają, nawet te od Stendker'a przyjeżdżają z niespodziankami, wielu chyba pamięta, jak czasami odbiór ryb u nas przedłużał się do 3-4 tygodni tylko dlatego, że wolałem sam je doprowadzić do stanu używalności i niech u mnie pada co ma paść, niż sprawiać kłopot komukolwiek w domu...
Wielu z Was też słyszało z moich ust, iż taniej jest założyć i zdezynfekować na nowo akwarium niż leczyć w nieskończoność ryby na wszelkie przypadłości, że im mniej grzebiesz tym mniej masz kłopotów i tezy te będę nadal powtarzał, 80% powodzenia ryb to nasze działanie i ewentualne błędy/pozytywy w działaniu niż wina ryb czy pasożytów, bo ja nie ukrywam, że bardzo rzadko leczę ryby u siebie, pojedyncze przypadki przez te wszystkie lata, ryby się mnożą, mają młode, wyrastają na okazy 18cm, podobnie u wielu naszych klientów, chociażby Irek (wybacz, że akurat Ciebie wywołałem, ale jesteś jednym z bardziej znanych przykładów na tym i innych forach, który skrupulatnie opisywał krok po kroku swoje postępowanie) i ostatnio już prawie od roku nie używałem mikroskopu, być może coś mają w sobie "złego" ale przez ten cały okres nic złego i niepokojącego się nie działo... Może to szczęście, może wprawna obserwacja, może to, że niepotrzebnie osłabiłem swoją czujność i zemści się to kiedyś na mnie....
Nie ważne, póki co bawi mnie to będę sobie dłubał nocami to i owo...... pozdrawiam
Artur cos to znaczy co bo jesli mają którys z tych gratisów to jest to normalne :?: czyli
-płazince
-wiciowce
-nicienie
-tasiemce
-ameby
Jak traktowac Twoją wypowiedz :?: czy paletki stendker maja który kolwiek z tych wyzej wymienionych :?: bo inne mnie nie interesują daj konkretną odpowiedz :!:
Powiedz mi jescze czy informujesz swoich klijetów ze otrzymują ryby z gratisami jak sam twierdzisz które mają
pzdr
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2009, 07:19:05 pm wysłana przez Przemek Wieczorek »

Offline hico02

  • Rafał Szlęzak
  • Wiadomości: 78
  • Płeć: Mężczyzna
  • Place Personal Text Here
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #43 dnia: Październik 28, 2009, 08:30:56 pm »
Nadal uważam, że temat nic nie załatwi, ryby najczęściej zawsze coś mają, nawet te od Stendker'a przyjeżdżają z niespodziankami, wielu chyba pamięta, jak czasami odbiór ryb u nas przedłużał się do 3-4 tygodni tylko dlatego, że wolałem sam je doprowadzić do stanu używalności i niech u mnie pada co ma paść, niż sprawiać kłopot komukolwiek w domu...
Wielu z Was też słyszało z moich ust, iż taniej jest założyć i zdezynfekować na nowo akwarium niż leczyć w nieskończoność ryby na wszelkie przypadłości, że im mniej grzebiesz tym mniej masz kłopotów i tezy te będę nadal powtarzał, 80% powodzenia ryb to nasze działanie i ewentualne błędy/pozytywy w działaniu niż wina ryb czy pasożytów, bo ja nie ukrywam, że bardzo rzadko leczę ryby u siebie, pojedyncze przypadki przez te wszystkie lata, ryby się mnożą, mają młode, wyrastają na okazy 18cm, podobnie u wielu naszych klientów, chociażby Irek (wybacz, że akurat Ciebie wywołałem, ale jesteś jednym z bardziej znanych przykładów na tym i innych forach, który skrupulatnie opisywał krok po kroku swoje postępowanie) i ostatnio już prawie od roku nie używałem mikroskopu, być może coś mają w sobie "złego" ale przez ten cały okres nic złego i niepokojącego się nie działo... Może to szczęście, może wprawna obserwacja, może to, że niepotrzebnie osłabiłem swoją czujność i zemści się to kiedyś na mnie....
Nie ważne, póki co bawi mnie to będę sobie dłubał nocami to i owo...... pozdrawiam
Artur cos to znaczy co bo jesli mają którys z tych gratisów to jest to normalne :?: czyli
-płazince
-wiciowce
-nicienie
-tasiemce
-ameby
Jak traktowac Twoją wypowiedz :?: czy paletki stendker maja który kolwiek z tych wyzej wymienionych :?: bo inne mnie nie interesują daj konkretną odpowiedz :!:
Powiedz mi jescze czy informujesz swoich klijetów ze otrzymują ryby z gratisami jak sam twierdzisz które mają
pzdr
Czy Pan Nowicki cię poinformował jakie pasożyty siedzą na rybie kupionej?
Myśle że nawet nie wiesz o co pytasz do końca.
Zadajesz pytania jak paletka to by był samochód produkowany taśmowo i oprócz numerem nadowzia i koloru się niczym nie różnił.
A szczerze to idiota tylko by mógł coś poświadczyć takiego czy ryba to ma bądź też nie jeżeli ryba nie przedstawia jakich kolwiek objawów choroby.Można po dobrej sekcji to stwiedzić tylko.
A skąd możesz wiedzieć czy twoje ryby nie mają czegoś z tego zestawu bo ja się założe o 10 tyś ze 2 z tej listy to mają.
Kolejna rzecz byś się pofatygował i tu trochę poczytał i byś sam wiedział http://diskus.vs121046.hl-users.com/gb/316,0,basic-information,index,0.html pokaż inna hodowle która ma odwage coś takiego napisać.
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2009, 08:49:27 pm wysłana przez hico02 »

Offline Przemek Wieczorek

  • Wiadomości: 1752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: DYSKOWCE BEZ PASOŻYTÓW - MIT CZY PRAWDA
« Odpowiedź #44 dnia: Październik 28, 2009, 08:39:50 pm »
Nadal uważam, że temat nic nie załatwi, ryby najczęściej zawsze coś mają, nawet te od Stendker'a przyjeżdżają z niespodziankami, wielu chyba pamięta, jak czasami odbiór ryb u nas przedłużał się do 3-4 tygodni tylko dlatego, że wolałem sam je doprowadzić do stanu używalności i niech u mnie pada co ma paść, niż sprawiać kłopot komukolwiek w domu...
Wielu z Was też słyszało z moich ust, iż taniej jest założyć i zdezynfekować na nowo akwarium niż leczyć w nieskończoność ryby na wszelkie przypadłości, że im mniej grzebiesz tym mniej masz kłopotów i tezy te będę nadal powtarzał, 80% powodzenia ryb to nasze działanie i ewentualne błędy/pozytywy w działaniu niż wina ryb czy pasożytów, bo ja nie ukrywam, że bardzo rzadko leczę ryby u siebie, pojedyncze przypadki przez te wszystkie lata, ryby się mnożą, mają młode, wyrastają na okazy 18cm, podobnie u wielu naszych klientów, chociażby Irek (wybacz, że akurat Ciebie wywołałem, ale jesteś jednym z bardziej znanych przykładów na tym i innych forach, który skrupulatnie opisywał krok po kroku swoje postępowanie) i ostatnio już prawie od roku nie używałem mikroskopu, być może coś mają w sobie "złego" ale przez ten cały okres nic złego i niepokojącego się nie działo... Może to szczęście, może wprawna obserwacja, może to, że niepotrzebnie osłabiłem swoją czujność i zemści się to kiedyś na mnie....
Nie ważne, póki co bawi mnie to będę sobie dłubał nocami to i owo...... pozdrawiam
Artur cos to znaczy co bo jesli mają którys z tych gratisów to jest to normalne :?: czyli
-płazince
-wiciowce
-nicienie
-tasiemce
-ameby
Jak traktowac Twoją wypowiedz :?: czy paletki stendker maja który kolwiek z tych wyzej wymienionych :?: bo inne mnie nie interesują daj konkretną odpowiedz :!:
Powiedz mi jescze czy informujesz swoich klijetów ze otrzymują ryby z gratisami jak sam twierdzisz które mają
pzdr
Czy Pan Nowicki cię poinformował jakie pasożyty siedzą na rybie kupionej?
Nie Rafał nie poinformował jak powiesz mi co Twoje mają to moze kupie chce przekonac sie na własnej skurze co znaczą ryby Stendker a i po mixa wpadne
A wracając do pana Nowickiego moze wiesz co jego mają i skonfrontujemy to bo z tego co wiem to tych nie mają
-płazince
-wiciowce
-nicienie
-tasiemc